sobota, 26 grudnia 2009
fashion studies?
"Zwykliśmy mówić o milczeniu zdrowia, o jego cudownej ciszy. powinniśmy też wspomnieć czasami o cudownym milczeniu ubioru, o tej chwili łaski, w której ciało i ubranie stają się jednością, a ich uduchowiona więź wyraża się w jednym prostym słowie - elegancja. Bo przecież ten, kto czuje się w swoim ubraniu skrępowany, kto nie potrafi żyć z nim w zgodzie, jest w pewnym sensie chory."
(Yves Saint Laurent, ze wstępu do "Historii Stroju" M. Toussaint - Samat)
od trzech dni próbuję: otworzyć jakąś książkę i nie zamknąć jej po pół godziny, obejrzeć jakiś ambitniejszy film (?) od początku do końca, skończyć użalać się na gadu-gadu nad życiem swoim i życiem A., przestać co godzinę otwierać lodówkę, zrobić coś więcej poza otwieraniem kolejnych stron www i wcześniej wspomnianej lodówki.
święta. święta. i po...?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz